czwartek, 13 marca 2014

1.

Malwina-Piękna,młoda dziewczyna,nie specjalnie lubiana w szkole ,obojętna dla uczniów.Nie dogaduje się z rodziną ,dlatego zapisała się na balet.Ma 15 lat ,165 wzrostu i waży 47 kg.
Patrisia - Przyjaciółka Malwiny,od lat się przyjaźnią.Malwina nie wie ,że Patrisia ją obgaduje za każdym razem ,gdy ma okazję. Dosyć ładna,lubiana w szkole.Ma 15 lat,170 wzrostu i waży 55kg
Roma-Mama Malwiny ,alkoholiczka .Przepija wszystkie pieniądze ,które dostaną się w jej ręce.Ma jeszcze trójkę dzieci.Ma 39 lat,173 wzrostu i waży 60kg
Marek-Tata Malwiny ,mąż Romy.Dba o swoje dzieci.Jest abstynentem i nie toleruje pijactwa .Dlatego w domu są ciągle kłótnie o alkohol.Ma 42 lata,180 wzrostu i waży 70kg
Mikołaj - Mówią na niego Miki.Najprzystojniejszy chłopak w całej szkole ,najfajniejszy ,umięśnione ciało. Niestety nie zwraca uwagi na Malwinę ,która od dobrych kilku lat się w nim podkochuje ,zwraca uwagę na Patrisię.Gra w szkolnej drużynie koszykówki.Ma 16 lat ,188 wzrostu ,waży ok. 68 kg

Normalny sobotni poranek,czuć zapach kwiatów,słychać śpiewy ptaków.Była piękna wiosna.Malwina wstając z łóżka zauważyła kartkę od rodziców.Podeszła do niej i przeczytała "Kochanie ,Ja z Tatą wyjeżdżam do babci ,będziemy późnym wieczorem w poniedziałek.Wa barku masz pieniądze ,nie wydaj na nic głupiego.Proszę też byś przypilnowała rodzeństwo,mimo ,że jest starsze to nie myśli czasem .Pozdrawiam Mama i Tata." . Malwina się ucieszyła ,że nie będzie musiała oglądać matki pijanej..Chociaż przez te trzy dni.Poszła szybko do barka by sprawdzić ile jest pieniędzy.Chwilę się namęczyła ,ponieważ nie mogła znaleźć.
-Znalazłam! - powiedziała to na tyle głośno ,że brat ją usłyszał.
-Co znalazłaś? - pyta brat
-Nie Twoja sprawa. - z uśmiechem powiedziała i wyszła .
Malwinie zostawiono 300 złotych.Na początku nie wiedziała ,co ma kupić ,więc zadzwoniła do Patrisi by jej pomogła ,ta się zgodziła.
Godzina 12.30.
Malwina już uszykowana ,słyszy dzwonek do drzwi.Wychodzi już z domu i wita się z Patrisią buziaczkiem w policzek.
-No to co ,lecim z koksem! - Patrisia się zaśmiała
-No to lecim -odowiedziała Mal
Gdy kupiły wszystko potrzebne do domu to zostało się 180 złotych ,więc poszły na lody.Niestety przed lodziarnią Pati dostała telefon ,że musi wrócić szybko do domu.Więc się pożegnały ,a Mal sama poszła na lody.Spotkała tam Mikiego ,na myśl ,że jej ukochany jest w tej samej lodziarni ,zawstydziła się i usiadła do najdalej położonego stolika.
-Dzień Dobry ,co podać? - spytała się kelnerka
-Dzień Dobry ,poproszę lody o smaku ciasteczka razy dwa ,podwójne poproszę - odowiedziała
-Zaraz podamy -odeszła kelnerka
Malwina zjadła lody i szybko poszła do domu.W domu rozpakowała zakupy i pochowała.Była już godzina 13.55.Pomyślała ,że trzeba przygotować obiad.Stwierdziła ,że zrobi spaghetti z sosem.
Już podała obiad braciom i sama poszła zjeść do swojego pokoju.Po obiedzie pozmywała naczynia i poszła się wykąpać.Nic jej się nie chciało była tak cholernie wykończona.Położyła się do łóżka ,wyciągając swój pamiętnik.W pamiętniku było wszystko opisane ,każdy dzień ,zdarzenie ,po prostu wszystko. Nawet to ,że podkochuje się w Mikołaju .Patrisia nie wiedziała o tym ,nie wiedziała też ,że jej matka to alkoholiczka.Zaczęła pisać w pamiętniku:
"Drogi Pamiętniku..
Dzisiaj byłam na zakupach ,ponieważ rodzice wyjechali do babci.Na zakupach była ze mną Pati ,miałyśmy iść na lody ,ale mama do niej zadzwoniła ,więc poszłam sama.W lodziarni spotkałam Mikołaja ,on jest taki idealny..lecz szkoda ,że mnie nie zauważa ,tylko Patrisię..Ale wiem ,że ona nie chce z nim być ,i wiem ,że też nie zrobiłaby mi tego.Dobranoc."
Malwina momentalnie zasnęła..



Przepraszam ,że tak mało ,ale po prostu mi się nie chce. Następnym razem będzie więcej.Proszę krytykować ,zniosę krytykę ;3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz